W październiku 2012 roku, po pierwszej edycji Targów Odpowiedzialnej Mody WEARFAIR, pewna bardzo miła studentka Wyższej Szkoły Bankowej z Poznania, poprosiła nas o udzielenie mini-wywiadu w o tematyce ekologicznej mody, bawełny organicznej, wyzwaniach z jakimi musielismy się zmierzyć przy wprowadzaniu na rynek marki BELOVED i innych. Po kilku miesiącach zapomnienia „odkopaliśmy” wywiad i postanowiliśmy go Wam pokazać.

Dlaczego ? Przede wszystkim ze względu na mądre pytania, wyczerpujące odpowiedzi oraz nadzieję że po przeczytaniu tego tekstu wielu z Was stanie się świadomymi konsumentami robiącymi odpowiedzialne zakupy.

 

Daria L.: Ekologiczna moda przywędrowała do Polski kilka lat temu i choć początkowo wydawała się być tylko pięknie brzmiącą ideą dziś możemy powiedzieć, że na dobre zadomowiła się na polskim rynku odzieżowym. Czym według Pani jest eko moda? Czym się charakteryzuje? Co należy rozumieć przez to pojęcie?

BELOVED: Hmm… czy zadomowiła się… ciężko powiedzieć. Niestety wciąż funkcjonuje jako idea. Tylko idea.

Dowodem na to jest fakt, iż w znakomitej większości sklepów odzieżowych (sieciówkach), wciąż brak ubrań z materiałów ekologicznych. Obecnie eko-moda jest stylem. Jest modą. A powinna być codziennością.

Ekologicznej mody nie da się rozpatrywać w oderwaniu od innych działań ekologicznych, jak np. promowanie zdrowej żywności czy nawyków wyłączania z sieci urządzeń elektrycznych by nie pozostawały w stanie „sleep”, wyłączania światła, zakręcania wody podczas szczotkowania zębów…

Czym eko-moda się charakteryzuje ? Myślę że przede wszystkim jej rozumieniem. Nie ślepym podążaniem za modnym trendem ale rozumieniem idei, rozumieniem dlaczego warto to robić. Jak długo ludzie będą się nią interesować bo „jest trendy”, tak długo będzie ona funkcjonować tylko jako chwilowe wydarzenie.


Daria L.: Jakie kryteria powinny spełniać ubrania aby mogły zostać zaklasyfikowane do kategorii eko? Na co powinno się zwracać uwagę przy ich zakupie?

BELOVED: Przytoczę najpierw tekst przygotowany prze Polską Zieloną Sieć, ponieważ uważam że najlepiej określa on kryteria klasyfikacji:

Surowce przyjazne środowiskuKońcowy produkt musi zawierać surowce pochodzące w co najmniej 95% (lub 70%) z upraw ekologicznych lub upraw w okresie przejściowym (czyli takich, na których m.in. nie stosuje się nawozów sztucznych, pestycydów, herbicydów oraz nasion modyfikowanych genetycznie). Nie może zawierać żadnych domieszek włókien konwencjonalnych tego samego surowca.

Produkcja przyjazna środowisku - Niskie zużycie środków chemicznych na wszystkich etapach produkcji. Stosowane środki chemiczne muszą spełniać podstawowe wymagania dotyczące nietoksyczności i biodegradowalności. Konieczny jest sprawnie działający system oczyszczania ścieków.   Zakaz stosowania metali ciężkich, alergenów, GMO (organizmów modyfikowanych genetycznie), chromu, niklu, miedzi, formaldehydów, PCV, wybielaczy zawierających chlorki i bromki.

Standardy pracy - Minimalne standardy dot. przestrzegania warunków pracy zgodnie z niektórymi konwencjami Międzynarodowej Organizacji Pracy. Brak kryteriów dot. płacy wystarczającej na życie (GOTS wymaga od producenta spełniania krajowych norm prawnych lub wzorcowych standardów obowiązujących w branży – jeśli są wyższe od krajowych).

Sprawiedliwy Handel - Producentom bawełny gwarantuje się sprawiedliwe ceny, długoterminowe partnerstwo w relacjach handlowych oraz premię społeczną przeznaczoną dla całej społeczności lokalnej na realizację projektów rozwojowych (np. budowa studni, doposażenie szkoły, zakup narzędzi rolniczych etc.).

Przejrzystość łańcucha dostaw - Wymagane jest ujawnienie następujących informacji dla całego łańcucha dostaw: wszystkie etapy i miejsca produkcji, certyfikaty dla produktów i firm oraz członkostwo w inicjatywach wielostronnych. Dodatkowo należy podać środek transportu, którym produkty docierają do dystrybutora (dotyczy tylko produktów wyprodukowanych po kwietniu 2009 r.), i osobę odpowiedzialną za nadzór nad danym etapem produkcji (dotyczy tylko produktów wyprodukowanych po kwietniu 2009 r.)



Natomiast na co powinno się zwracać uwagę przy zakupie ubrań ? Trzy ważne punkty:

W pierwszej kolejności na materiał. Oczywiście najbardziej popularna z eko-materiałów jest bawełna organiczna. Ale powoli wchodzą inne jak np. dziki jedwab (niestety drogi), bawełna FairTrade, włókna konopii, bambus, len, włókno sojowe, lyocell (znany również jako tencel). Z tym oczywiście związane jest dokładne sprawdzanie składu materiału, który powinien być podany na metkach albo zawieszkach.

Zwracajmy uwagę również na kolor ubrania. Należy pamiętać, że im bardziej intensywny kolor, tym większe prawdopodobieństwo użycia zwykłego, chemicznego barwnika. Z drugiej strony, są też certyfikowane barwniki które dają intensywne kolory. Można je rozróżnić wąchając ubranie. Jeśli wyczujemy choć lekki zapaszek, jaki zazwyczaj mają nowo kupowane ubrania, prawdopodobnie barwnik nie ma certyfikatu. Jeśli nie wyczujemy nic, zapach jest „bezzapachowy”, jest duża szansa że ubranie było farbowane certyfikowanym barwnikiem.

W przypadku nadruków na ubraniach, warto dowiedzieć się jakimi farbami zostały one wykonane. Polecane są farby wodne.

Dobrze jest dopytać w sklepie czy ubrania posiadają certyfikaty. Znając znaczenie każdego z nich, łatwo się zorientujemy czy dane ubranie np. jest rzeczywiście zrobione z bawełny organicznej jak deklaruje producent, czy produkcja ubrania odbywa się w warunkach przyjaznych środowisku, czy fabryka przestrzega standardów pracy, czy przy produkcji nie ucierpiał żaden człowiek.



Daria L.: Czy według Pani odpowiedzialna i ekologiczna moda to tylko krótkotrwały trend jaki możemy zaobserwować w chwili obecnej, czy wręcz przeciwnie jest to nowy kierunek w branży odzieżowo-tekstylnej ?

BELOVED: Odpowiedzialna i ekologiczna moda w Polsce dopiero raczkuje. Nasze społeczeństwo jest przyzwyczajone do kupowania na promocjach, kiedy to można „upolować” fajny ciuszek za stosunkowo niską cenę. Jak się jakieś ubranie przestaje nam podobać, rozciągnie się w praniu, poplami etc, zwyczajnie wyrzucamy. Nasze zmartwienie „co zrobić z niechcianym ubiorem” kończy się w momencie gdy trafia ono do śmietnika.

Mam ogromną nadzieję że rozwijająca się filozofia odpowiedzialnych zakupów nabierze mocy. Jednakże mam też świadomość tego, jak tytaniczną pracą jest uświadamianie społeczeństwa w zakresie zakupów. Tego trudu zaszczepienia w Polsce idei odpowiedzialnych zakupów podjęła się organizacja Polska Zielona Sieć.

Jeszcze do niedawna byłam niczym nie wyróżniającym się z tłumu klientem sieci odzieżowych. Jednak odkąd pojawił się pomysł bawełny organicznej i ubranek BELOVED, zupełnie przeorganizowałam swoje podejście do materiału z którego szyte są nasze ubrania. Całą resztę mojej „przemiany” z klienta nieuświadomionego w klienta odpowiedzialnego, zawdzięczam właśnie PZS. Mam tu na myśli nie tylko zwracanie uwagi na metki ubrań, ale też np. używanie do drukowania papieru które mają logo FSC. Zainteresowałam się też ideą przerabiania ubrań starych na nowe, szycia torebek/toreb z banerów reklamowych czy też wyplatania koszyków, torebek i innych akcesoriów z kawałków starych gazet. Wszystkie te pomysły można było z resztą zobaczyć podczas październikowych Targów Odpowiedzialnej Mody w Łodzi.

Myślę że % społeczeństwa które teraz zwraca uwagę na to co i jak kupuje, jest kilkupunktowy. Najważniejsze jednak że są osoby które chcą ideę odpowiedzialnych zakupów przekazywać dalej, zaszczepić innym. Dzięki nim ten nowy kierunek ma szansę na rozwój w branży odzieżowo-tekstylnej. Natomiast, nic się nie zmieni jeśli nie zmienimy się my. Przede wszystkim my jako rodzice powinniśmy wychowywać nasze dzieci w poszanowaniu przyrody i pracy innych. To baza bez której nawet najpiękniejsze idee nie ruszą (przytoczę tutaj wydarzenie z życia prywatnego - zawsze, do znudzenia powtarzam moim dzieciakom żeby papierki wyrzucali do kosza, że nie wolno zjeść cukierka, a papierka zostawić na stole czy na podłodze. Mówię że rzucanie śmieci na ziemię to bardzo nieładne i niegrzeczne zachowanie. Kiedyś szłam na spacer z synkiem (4 lata). Przechodząc koło jakiegoś kosza zauważyłam papier na chodniku. Przeszłam obok niego. Natomiast mój syn schylił się, podniósł papier i wrzucił do kosza mówiąc, że ktoś wyrzucił śmiecia na ziemię i że to nieładnie. Proszę mi wierzyć – zrobiło mi się głupio że to nie ja schyliłam się po tego śmiecia. Tak zwyczajnie, po ludzku było mi wstyd za samą siebie przed swoim dzieckiem.)

Inny ważny czynnik – młodzi ludzie, nastolatki i dwudziestolatki. To oni napędzają rynek kupując dużo ubrań i co sezon zmieniają garderobę (obecne, wyprzedażowe niskie ceny ubrań pozwalają na takie ruchy). Te ubrania wykonane są ze złych jakościowo (żeby nie powiedzieć najgorszych) tkanin o czym świadczy choćby cena ubrań. Dodatkowo, żeby przyciągały wzrok są barwione intensywnymi, niebezpiecznymi dla zdrowia barwnikami. Toksyny z barwników zatruwają potem przyrodę (ale czy młodzi ludzie myślą o tym ciesząc się że kupili piękną bluzkę za 15 PLN?). Wystarczy zapytać dowolną osobę wychodzącą z sieciówki z zakupionymi ubraniami, czy oprócz patrzenia na rozmiar zwróciła uwagę np. na skład materiału. Wyjściem było by zaproponowanie im ubrań takich jak chcą, ale szytych z bezpiecznych materiałów i barwionych certyfikowanymi barwnikami, bezpiecznymi dla skóry i środowiska.

Mamy przecież jedną skórę, jedno zdrowie i powinniśmy o nie dbać. Wcieramy w siebie różne kremy, balsamy, łykamy tabletki dla lepszej formy, ale dobrowolnie narażamy skórę na kontakt z niebezpiecznymi substancjami które są w ubraniach. Oczywiście bycie ubranym w całości w bawełnę organiczną jest drogie, ale wszelkie elementy które mają bezpośredni kontakt z ciałem, powinny być naturalne.

 

Daria L.: Od pewnego czasu można zaobserwować gwałtowny zwrot branży odzieżowej w kierunku tego, co naturalne. Co sprawia, że ubrania wyprodukowane z ekologicznych włókien takich jak len, bawełna, juta czy bambus z powrotem wkradają się w łaski konsumentów? Jakie czynniki, według Pani, mogą mieć na to wpływ?

BELOVED: Ten zwrot zachodniej branży odzieżowej w kierunku materiałów naturalnych ma kilka przyczyn. Przede wszystkim zwiększenie świadomości klientów w zakresie szkodliwości upraw bawełny konwencjonalnej i jej negatywnego wpływu na środowisko, jak również wzrost problemów zdrowotnych spowodowanych kontaktem skóry z odzieżą przesiąkniętą środkami chemicznymi.

Tkaniny wykonane z włókien naturalnych wracają do łask przede wszystkim ze względu na swoją jakość. Myślę że to najważniejszy czynnik działający na korzyść ubrań wykonanych z włókien naturalnych.

Ubrania uszyte z bawełny organicznej są niespotykanie miękkie, przyjemne w dotyku i naturalnie pachnące. Nie czuć w nich tego specyficznego „sklepowego” zapachu. Ubrania uszyte z bawełny ekologicznej nie tracą formy podczas prania i użytkowania, dzięki temu iż materiał zrobiono z długich włókien, ubrania nie rozciągają się, materiał jest bardzo sprężysty. Ubrania są bezpieczne dla skóry, nie podrażniają jej co jest szczególnie ważne gdy mamy do czynienia z noworodkami, niemowlętami lub osobami z wrażliwą skórą.

Bambus sprawia że ubrania uszyte z jego włókien są wyjątkowo miękkie, w dotyku podobne do jedwabiu. Co więcej, są idealne dla osób z wrażliwą skórą gdyż bambus posiada naturalne właściwości antybakteryjne. Ma również właściwości termoregulacyjne – wchłania wilgoć izolując ją od skóry dzięki czemu osoba nosząca np. bluzkę z włókien bambusa ma uczucie suchości. Co więcej, dzięki swojej termoregulacji, ubrania z bambusa są idealne na każdą porę roku – w zimie grzeją, w lecie chłodzą.

Len to nasza polska roślina a zalet materiału z niej zrobionego wymieniać chyba nie trzeba. Każdy z nas ma przecież w swojej garderobie coś lnianego. Ubrania z lnu są zdrowe dla naszej skóry i idealne na lato gdyż pozwalają skórze oddychać. Podobnie jak włókna bambusa, len ma również właściwości termoregulacyjne, po zaabsorbowaniu wilgoci (ok. 20% swojej masy) , lniane ubranie wciąż nie sprawia wrażenia wilgotnego. Ponad to, włókna lnu są mocne, lecz nie tak sprężyste jak bawełna. Ze wszystkich naturalnych włókien, len jest najbardziej odporny na tarcie.

 

Daria L.: Przemysł odzieżowy generuje bardzo wiele problemów natury ekologicznej oraz społecznej na skalę światową. Podczas procesu produkcji zużywane są ogromne ilości wody, a do gleby uwalniane toksyczne związki chemiczne, które pozostają także znaczącym źródłem emisji dwutlenku węgla do atmosfery. W jaki sposób, firmy takie jak Beloved mogą walczyć z problemem zanieczyszczania środowiska? Czy mają one szansę na realne wyrażenie swojego zdania w tej sprawie?

BELOVED: Prawdziwą moc mają duże firmy odzieżowe, znane na całym świecie. Paradoksalnie ci co mają moc, są też sprawcami problemów z zanieczyszczaniem środowiska. Zamawiają duże ilości ubrań, z tanich materiałów często nie najlepszej jakości, do wykańczania używa się chemicznych barwników etc. Firmy takie jak BELOVED są zbyt małe by cokolwiek zmienić i podjąć skuteczną walkę z zanieczyszczeniem środowiska. My możemy jedynie próbować zmieniać świadomość jednostek i pokazywać im jakie szkody Naturze wyrządza uprawa np. bawełny konwencjonalnej.

 

Daria L.: Z jakimi wyzwaniami musiała zmierzyć się marka Beloved, by móc podążać w kierunku bardziej zrównoważonej i odpowiedzialnej mody? Co sprawiło Pani najwięcej trudności i jak sobie Pani z nimi poradziła?

BELOVED: Tak naprawdę jesteśmy a początku drogi zwanej „odpowiedzialna moda”. Zdajemy sobie sprawę z tego, że przed nami jeszcze wiele problemów i trudności. My od samego początku postawiliśmy na ekologię i jawność. Jest wielu producentów którzy reklamują swoje wyroby jako ekologiczne i w 100% organiczne. Hasła ekologiczne są w tym przypadku tylko częścią kampanii marketingowej. Sama jako klient kilkukrotnie tego doświadczyłam. Dlatego też naszym klientom chcemy dać to, czego oczekują i za co płacą. Tym bardziej, że produkty ekologiczne do tanich nie należą.

Jak wspomniałam postawiliśmy na ekologię i jawność. Mimo niewątpliwych zalet tej filozofii, są one również źródłem trudności z jakimi przychodzi nam się zmierzyć. Ekologia powoduje, że jeśli produkt jest wykonany w 100% z bawełny organicznej (pomijając oczywiście materiały pomocnicze jak np. nici lub napy), jego cena końcowa jest wyższa niż ta, którą klient chciałby wydać na ubranko dla dziecka. Niejednokrotnie spotkaliśmy się z opinią iż za cenę jednego naszego ubranka, w innym sklepie można kupić dwa ubranka. Gdybyśmy „odpuścili sobie” i zaczęli stosować tańsze materiały, pozwoliłoby to uzyskać niższe ceny, z pewnością więcej klientów. Ale wtedy już nie moglibyśmy mówić o 100% ekologii. Nasze ubranka kupują rodzice, ale finalnymi konsumentami są dzieci. Wszystkie nasze działania są skupione właśnie na nich. To dla nich projektujemy i szyjemy z najlepszych, najbezpieczniejszych materiałów.

Ale filozofia ekologii to nie tylko ubranko z bawełny organicznej. To również użycie materiałów opakowaniowych które są bezpieczne dla środowiska lub przynajmniej mają na niego zminimalizowany negatywny wpływ. Nasze ubranka pakujemy do wytrzymałych białych kartonowych pudełek o gramaturze 390g/m2, bez napisów i bez logo marki. Inni producenci ekologicznych ubranek pakują te wysyłane do klienta ubranka w piękne kolorowe firmowe pudełka, nierzadko lakierowane. Nasze pudełka, dzięki temu że wykonano je ze zwykłego kartonu nadają się do tego by potem móc wykorzystać je w domu np. do przechowywania drobiazgów dziecka. Ponad to, do celów wysyłkowych pakujemy pudełko do koperty bezpiecznej, która ze względu na użytą folię LDPE poddającą się obróbce w procesie recyklingu, charakteryzują się niską szkodliwością dla środowiska.

Jawność to druga trudność z którą przychodzi nam się zmierzyć. Dlaczego ? Od samego początku, potencjalni klienci którzy odwiedzają nasz sklep mogą znaleźć w nim informację, że naszych ubranek nie szyjemy w Polsce, a w Turcji i w Chinach. W oczach niektórych klientów towar z metką „made in China” jest jednoznaczny z niską jakością. W momencie kiedy polski klient jest nastawiony na rodzimą produkcję, zagraniczne, a tym bardziej azjatyckie pochodzenie towaru jest pewnego rodzaju przeszkodą w zdobywaniu rynku.

A jak sobie radzimy z tymi trudnościami ? Przede wszystkim potrzeba dużo czasu i tłumaczenia dlaczego akurat nasze produkty są wyjątkowe i jedyne takie na rynku. Dlaczego ich cena jest taka a nie niższa. Czym jest bawełna naturalnie kolorowa. Dlaczego lepiej by ubranka były szyte w Chinach i Turcji a nie w Polsce. Czasem takie tłumaczenia są wyczerpujące, ale wiemy że to jedyna droga by społeczeństwo się otworzyło na ten nowy, ekologiczny rodzaj mody.



Daria L.: Oferowany przez Beloved asortyment to produkty wytworzone w 100% z bawełny pochodzenia organicznego. Jak eko moda odbierana jest przez polskich konsumentów? Czy surowiec użyty do produkcji ubrania odgrywa dla potencjalnego nabywcy ważną rolę w procesie zakupu?

BELOVED: Mam wrażenie że na razie eko-moda traktowana jest wyłącznie jako MODA. Ludzie zaczynają zwracać na nią uwagę bo zaczęto głośno mówić o problemie zanieczyszczania środowiska przez produkcję bawełny konwencjonalnej i o problemach zdrowotnych wywołanych przez kontakt skóry z materiałem nasączonym chemią. Na razie jest etap – „koleżanka kupiła bluzeczkę i powiedziała że jest super-miękka. To kupie taką i ja żeby się przekonać czy znajoma mówi prawdę”. Polscy klienci jeszcze nie kupują świadomie. Nie mają podstaw wiedzy jak kupować, na co zwracać uwagę podczas zakupów. Kupują trochę „w ciemno”. Bo… „ekologia jest modna”. Kupują trochę z ciekawości.

Podobnie wyglądała sytuacja z ekologiczną żywnością kilka lat temu. Na szczęście ta strefa bardzo się rozwinęła i klienci zaczęli zwracać uwagę na to co jedzą. Zaczęli czytać etykiety. Wiele z nas chce powrotu do smaków z dzieciństwa, z czasów gdy żywność była naturalna, nie przerobiona.

Szansę powodzenia rozwoju idei odpowiedzialnego zakupu ubrań upatrujemy w kontynuacji tego eko-trendu. Zawsze ma on początek w modzie. Mamy jednak nadzieję że trend ten nie zniknie, nie stanie się tylko „modnym’ przelotnym wspomnieniem. Zarówno my, jak i myślę inni producenci odzieży ekologicznej, jesteśmy zdeterminowani do tego, by ten trend nie zniknął.

Co do surowca – myślę że w bardzo niewielu przypadkach ma on znaczenie dla klienta i determinuje zakup. Klienci porównując cenę bluzeczki z bawełny organicznej i bluzeczki którą można kupić w sieciówce, w większości przypadków wybiorą sieciówkę. Dlaczego ? Z powodu ceny. Klient-mama porównując cenę, w większości przypadków wybierze tańsze ubranko dla dziecka, twierdząc że nie ma sensu wydawać pieniędzy na droższe ubranko, bo dziecko zaraz poplami lub/i szybko z niego wyrośnie. A czy bawełna organiczna jest dużo droższa w stosunku do tradycyjnej ? Oczywiście, są ubranka w których ze względu na bardziej skomplikowaną formę, design czy sposób wykończenia, cena jest dużo większa. Ale biorąc pod uwagę dwa modele ubrań, szytych w podobny sposób, cena ubranka z bawełny organicznej jest droższa max o 20-30%. Niektórzy powiedzą że 30% to dużo. Zgoda. Ale czy biorą pod uwagę fakt, że bawełna organiczna wytrzyma znacznie więcej niż konwencjonalna ? Jedna bluzeczka z prawdziwej (!), certyfikowanej bawełny organicznej „przeżyje” dwie bluzeczki kupione w sieciówce ze zwykłej bawełny. Poza tym, w przeciwieństwie do nich, materiał (bawełna organiczna) nie będzie rozciągnięty, szwy nie będą powykręcane we wszystkie strony, materiał nie będzie zmechacony, kolory żywe jak w dniu zakupu. No i mimo upływu czasu i wielu prań, bluzeczka z bawełny organicznej zachowa tą niesamowitą miękkość, której bawełna konwencjonalna nigdy nie osiągnie.

 

Daria L.: Czy padają pytania o kraj pochodzenia bawełny użytej do produkcji? Jeśli tak, jak często?

BELOVED: Najwięcej pytań o kraj pochodzenia surowca padało na targach podczas bezpośredniego kontaktu z klientem. Oczywiście od razu, nawet wyprzedzając pytania niektórych informowaliśmy skąd przyjeżdżają do nas ubranka.

W dobie zalewu rynku przez chińskie produkty, niektórzy są wręcz uczuleni na towary pochodzące z tego kraju. Zupełnie niesłusznie. Proszę sobie przypomnieć skąd pochodzi np. najlepsza herbata, delikatna porcelana, wspaniały jedwab ?

Europejskie firmy dążąc do obniżenia kosztów i chcąc uczynić finalną cenę produktu atrakcyjną dla klienta, przyczyniły się do powstania tej niesłusznej opinii o Chinach, że „to co chińskie to złe”. Dlaczego ? Otóż, skoro europejski klient chce mieć szybko, dużo i tanio, to chiński dostawca tak robi. A my potem to kupujemy i biznes się kręci. A my dalej narzekamy na złą jakość i… dalej kupujemy.

Wracając do tematu – niektórzy po usłyszeniu że część ubranek przyjeżdża z Chin traciła zainteresowanie. Filozofia odpowiedzialnej mody promuje oczywiście, oprócz bezpiecznych materiałów, także pochodzenie produktu. Oczywiście, to ważne żeby przemysł polski się rozwijał. Bezsprzecznie należy go promować zawsze i wszędzie. Są klienci którzy uważają, że ubranko uszyte w Polsce jest lepsze niż uszyte w Chinach. Ale czy ktoś z nich bierze pod uwagę, że bazą ubranka jest przędza i materiał ? Chiński materiał z którego ubranko szyje Chińczyk i chiński materiał z którego ubranko szyje Polak, to wciąż ten sam materiał. Gdy klient uzyska odpowiedź że ubranko uszyte jest w Polsce, nie pyta więcej skąd pochodzi przędza i materiał. A to ogromny błąd. Przecież bawełna nie rośnie w Polsce.

W bawełnie naturalnie kolorowej, niezmiernie ważne jest uwzględnienie faktu pochodzenia przędzy. Ten rodzaj bawełny rośnie tylko w Chinach i Peru.

Kolekcja ubranek z niebielonej bawełny, ale z kolorowymi rękawami, pochodzi z Turcji. Tutaj jednak nie zauważyliśmy aby tureckie pochodzenie ubranek niekorzystnie wpływało na odbiór klientów. Do faktu pochodzenia ubrań z Turcji Polacy są już przyzwyczajeni.

Jednostkowi klienci kupujący ubranka przez sklep internetowy nie zadają pytań o pochodzenie bawełny. Zapewne dlatego, że wszystkie informacje na ten temat znajdują się na podstronach naszego sklepu.

 

Daria L.: Czy według Pani ekologiczna moda jest w Polsce promowana w wystarczający sposób? Jeśli nie, jak można to zmienić? Kto powinien być za to odpowiedzialny?

BELOVED: Trudno powiedzieć czy ekologiczna moda jest promowana w wystarczający sposób i kto powinien być za to odpowiedzialny. Myślę że trudno było by w danym momencie zrobić to lepiej niż robi Polska Zielona Sieć. Z pewnością dobrym sposobem promocji jest nawiązanie wzajemnych relacji z telewizją, która jako medium ma ogromny wpływ na odbiorcę. Jednak też trzeba wziąć pod uwagę grupy społeczne jakie oglądają telewizję. Zazwyczaj są to starsze osoby lub nastolatki, bezrobotni etc. Natomiast osoby zainteresowane nurtem mody ekologicznej to w większości młodzi ludzie w przedziale wiekowym 25-40 lat, pracujący i posiadający pod opieką małe dzieci. A jak wiadomo tacy ludzie nie poświęcają telewizji dużo swojego czasu.

Dobrym medium jest oczywiście Internet i portale społecznościowe, w szczególności Facebook. Ma on aktualnie największy zasięg. Poprzez udostępnianie odpowiednich postów na swoim profilu, jest szansa że niektórzy z naszych znajomych zainteresują się tym co my pokazujemy i zdecydują się pokazać to na swoim profilu, a to zobaczą znajomi znajomych. I tym sposobem łańcuszek rośnie, coraz więcej osób jest zaangażowanych i co najważniejsze – świadomych.

Ekologiczną modę trzeba promować dalej. Natomiast to czas jest i będzie jednym z ważniejszych czynników w tym procesie. Polskie społeczeństwo jest jeszcze nie przygotowane do podjęcia tematu odpowiedzialnej mody. Dla nas wciąż ważniejsze jest to by móc pokazać się koleżankom i kolegom w nowych ubraniach, ważne jest podążanie za trendami dyktowanymi przez sieciówki.

Szkoda niestety że nie podążamy za tymi dobrymi zachodnimi trendami.

A kto powinien być odpowiedzialny za promocję szeroko rozumianej ekologii, począwszy od żywności do ubrań ? Według mnie brak działania w tym zakresie ze strony organizacji państwowych związanych z ochroną środowiska. To one mają możliwość stworzenia dużych kampanii reklamowych informujących społeczeństwo o problemie nieodpowiedzialnych zakupów i pokazania jak to zmienić.




Nasi partnerzy:

Zapraszamy do:

Przerwa wakacyjna

Informujemy że z powodu przerwy wakacyjnej składanie zamówień jest niemożliwe.

Przepraszamy za utrudnienia.

Informujemy, że na swoich stronach, Anabelle Anna Nowak-Sołtysiak wykorzystuje wraz z innymi podmiotami współpracującymi pliki cookies (tzw. ciasteczka) w celach statystycznych i w celu dostosowania serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Korzystając z naszego serwisu internetowego bez zmiany ustawień przeglądarki będą one zapisane w pamięci urządzenia. Przejdź do strony Polityka prywatności, aby dowiedzieć się więcej, w tym jak zarządzać plikami cookies.

close